Dura lex, sed lex

Napisano wWieści
  • 281 pkt.
    Mistrz Gry
    Pan i Bóg, Imperator Nortaru, miłościwie nam panujący, Boski Liwiusz
    Liwiusz Magnus Nortaricus Cezar 6 miesięcy temu

     

    Dziś, w stolicy Imperium Nortaru, ogłoszono dekret wydany przez Boskiego Liwiusza Imperatora.

     

    Gwar i pośpiech stolicy, nagle uciszył i przerwał głos trąby herolda. Na wysokiej mównicy, stojącej na Placu Rynkowym, zwanym też Forum, stanęło kilku mężczyzn, ubranych w urzędowe szaty, z długimi laskami w rękach. Jeden z nich, trzymał też zwój papieru, ozdobiony pieczęciami.

     

    Gdy ludzie nieco się uciszyli, by spojrzeć co się dzieje, rozległ się głos:

     

    -Słuchajcie, słuchajcie obywatele i mieszkańcy! W imieniu Senatu i Ludu Nortarskiego, ogłasza się dekret ręką Imperatora napisany:

     

    „W imieniu Senatu i Ludu Nortarskiego, ja Imperator Liwiusz Magnus Nortaricus Almeid, ogłaszam co następuje:

     

    Nasza gościnność zbyt długo była nadużywana przez zajęczaki, które pasożytniczym stylem życia, oraz nikczemności przewyższyły wszystkie inne ludy i rasy Imperium. Senat i Lud Nortarski, zadecydował zatem, o wygnaniu z kraju wszystkich zajęczaków, zwanych też królikonami.

     

    Tym nielegalnym przybyszom, zabrania się brać cokolwiek ze sobą, bo nic ze sobą do tego kraju nie przynieśli, tyko choroby, nędzę i wyuzdaną parodię magii i religii. Należy zatem wypędzić ten motłoch, co uczynić mają żołnierze, urzędnicy i wszyscy obywatele Imperium Nortarskiego.

     

     

     

    Nakazuje się także, aby  ustalić obywatelstwo wszystkich mieszkańców Imperium, jako że wielu podaje się za Nortarczyków, podczas gdy są tak naprawdę przybyszami.  Senat i Lud Nortarski zdecydował zatem, o rewizji obywatelstwa wszystkich mieszkańców.

     

     

     

    Senat i Lud Nortarski, zadecydował również, aby obłożyć podatkiem wszystkie świątynie i miejsca kultu w kraju, jako że nie godzi się z moralnością, aby ci co są najbliżsi Boskości,  byli najdalsi w sumienności i uczciwości. Dlatego też, każda świątynia, musi rocznie zapłacić po złotej monecie za jednego wyznawcę, oraz sto sztuk złota za budynek. Niniejszym, zakazuje się odbywać ceremonii religijnych prywatnie, bez odpowiedniego zezwolenia urzędu.  Senat i Lud Nortarski nakazuje także, aby ujawniły się wszystkie podziemne i hermetyczne kulty, jako że zgodnie z tym prawem, każdy może wyznawać dowolną religię, o ile zapłaci podatek w wysokości złotej monety od wyznawcy i stu monet od kapłana rocznie.

     

     

     

    Senat i Lud Nortarski, zdecydował też, aby każdy uprawiający magię dowolnej szkoły, płacił rocznie sztukę złota podatku. Podatek ten, pójdzie na opiekę i renty dla osób które magia zraniła. Dodatkowo, Cesarka Akademia Magiczna, ma płacić rocznie sto tysięcy sztuk złota podatku.

     

     

     

    Za uchylanie się od podatków, obowiązuje tradycyjna kara, a  jest nią konfiskata i więzienie.

     

    Podpisano, Imperator Liwiusz w imieniu Senatu i Ludu Nortarskiego

     

     

     

    Gdy herold skończył czytać, tłum już nie tylko szumiał niespokojnie, ale także głośno protestował. Nie było jednak przewidziane aby dyskutować, po prostu, po ogłoszeniu dekretu, pod czujnym okiem Goblińskiej Gwardii, urzędnicy ewakuowali się do budynku Rady Miasta. Dekret ogłoszono we wszystkich miastach i większych osadach Cesarstwa.

     

     

     

  • 7 pkt.
    Trójnogi 6 miesięcy temu

    - Hańba! - krzyknął. Do tej pory prawo średnio obchodziło młodego królikona, ale plugawi Nortarczycy robili wszystko żeby jednak zaczeło. Trochę żałował że poszedł na rynek - zepsuł sobie tylko humor. Skierował sie w stronę karczmy.

  • 281 pkt.
    Mistrz Gry
    [Bibliotekarz] Honoriusz Gweltus Długie-Ucho 6 miesięcy temu

    Wielki Bibliotekarz Imperialny, Honoriusz Gweltus Długie-Ucho, stojący na czele Związku Profesorów Cesarstwa, wystosował oficjalne pismo w którym pochwalił decyzje władcy:

     

    "Wspaniała jest decyzja naszego Boskiego Imperatora. Z jednej strony, jest ona wspaniałym przejawem tolerancji religijnej, z drugiej, dbałości o porządek w państwie i jego finanse. Naukowcy z naszego uniwersytetu dowiedli, że im wyższe podatki, tym większa akumulacja kapitału i tempo przepływu pieniądza w kraju. Dlategoż, najważniejsze jest, aby pieniądz przechodził, raz tu raz tam... Co do królikońskiej imigracji, polityka cesarska to polityka niwelowania nielegalnej imigracji, a jeśli ktoś uważa że jest inaczej, powinien pamiętać o ustępie w dekrecie, mówiącym o sprawdzeniu odpowiednich dokumentów i udowodnieniu prawowitego, nortarskiego obywatelstwa." 

     

    Ten wielce uniżony tekst ucieleśniał  poziom ducha klakierów ze środowiska naukowego, od dwustu lat popierających Imperatora. 

  • 281 pkt.
    Mistrz Gry
    Boska istota, pełna niezwykłej mocy!
    [Mistrz Gry] 6 miesięcy temu

    Plac Główny Stolicy

     

    Tłum wpadł w furię, gdy dotarło do niego co właśnie ogłoszono. W stronę cesarskich urzędników poleciało wszystko co mieszkańcy mieli pod ręką, nad placem zrobiło się aż ciemno od wszelkiego rodzaju niekonwencjonalnych pocisków. Goblińska Gwardia Cesarska, nie zareagowała siłą na ten akt buntu, bowiem nie było takiego rozkazu. Czworobok, złożony z elitarnych żołnierzy tejże formacji, chroniąc ukrytych w środku dygnitarzy, przesuwał się powoli przez wściekły tłum. 

     

    Trójnogi, znalazł wielu popleczników w tłumie. Wiele osób krzyczało, że to rasizm, że to okrucieństwo, że to nie po nortarsku, że to barbarzyństwo. Inni wściekli wrzeszczeli że podatek narzucony na świątynie to prześladowania jakich nie zna historia świata. Tłum wrzeszczał tak i wrzeszczał, nie mial jednak przywódców, ani jakiś określonych haseł, poza jęczeniem na ucisk fiskalny, bezbożność i uprzedzenia władz w stosunku do mniejszości zajęczaków. 

     

     

    Inne miasta Nortarii

     

    Prowincja zareagowała na to ogłoszenie obojętnie. Nikt nie spodziewał się tutaj ulgi podatkowej, podatki bowiem byly podnoszone od początku rządów Imperatora, a te dzisiejsze były i tak niższe niż te z czasów Wielkiej Wojny. Wśród zdroworozsądkowych mieszkańców prowincji, niechęć do królikonów była powszechna. Nikt z jednej strony nie burzył się na decyzję o ich deportacji, z drugiej, nikt nie był chętny czynnie brać udziału w ich wygnaniu. Panował marazm. 

     

     

  • 281 pkt.
    Mistrz Gry
    Arcymagini Najwyższej Rady Czarodziei, oficjalna współrządczyni Cesarstwa Nortaru, hrabina Troqule... I tak dalej, i tak dalej.
    Arcymagini Monique 6 miesięcy temu

    Arcymagini od dawna wiedziała o planowanym dekrecie. Bardzo jej się nie podobało to co właśnie się stało. 

    -To może wywołać rozruchy. - Burknęła, do członków Wielkiej Loży. Oni, kiwnęli głowami, jednocześnie wiedząc że jeśli nie przyłożą do buntu ręki, on nie wybuchnie. Liczyła się w zasadzie decyzja Czarnej Elfki, Szarej Eminencji, Wielkiej Mistrzyni Loży. Ta wbiła wzrok w twarz jednego z Mistrzów Loży i burknęła:

    -No nic, trzeba będzie wysupłać te parę tysięcy. Jakoś przeżyjemy... - Wzruszyła ramionami i nakazała powrót do normalnego porządku obrad Wielkiej Loży.

  • 7 pkt.
    Woltar Zilberkasten 6 miesięcy temu

    Poczynania Nortarskiej władzy nie uszły uwadze świata. Młody mężczyzna znalazł rano przed drzwiami swojego mieszkania niebieski kamyk. Był to umowny znak że należało rozpocząć zadania zgodnie z którymi znalazł się w tym pięknym państwie.

    Woltar wziął broń i skierował swoje kroki do karczmy.

  • 281 pkt.
    Mistrz Gry
    Boska istota, pełna niezwykłej mocy!
    [Mistrz Gry] 6 miesięcy temu

    Rzeka Forstaita, przeprawa promowa, obóz uchodźców

    Tłumy zajęczaków, liczone w dziesiątki tysięcy, kotłowały się w okolicach rzeki Fortsaity. Znajdował się tam olbrzymi obóz dla uchodźców, którzy rzekomo zagrożeni wojną uciekali z Kalifatu, aby szukać bezpiecznego życia w Cesarstwie Nortaru. 

    Gdy rozeszła się wieść o wypędzeniu uszatych, w obozie aż się zakotłowało. Uchodźcy byli karmieni, ubierani i żyli na koszt Cesarstwa, co miało rzekomo wpłynąć pozytywnie na wizerunek państwa. Goście jednak, uznali to za przejaw słabości i od lat nie robili niczego innego jak tylko wylegiwali się, rozmnażali i obijali...

     

    Dziś nadszedł dzień próby. Oddział kawalerii, w liczbie stu żołnierzy, prowadzony przez cesarskiego herolda, przywiózł wieść o wypędzeniu zajęczaków z kraju. Mieli przekroczyć rzekę i wracać do domów, położonych w królikońskim raju, gdzie rządzili ich władcy i gdzie panowały ich prawa. 

    Żołnierze nerwowo spoglądali na tysiące młodych królikonów, którzy mogli stanowić zagrożenie z powodu swej liczebości. Herold, panując nad sobą w tej cięzkiej chwili, odczytał rozkaz. Nie było jednak żadnej reakcji. Królikony, wysłuchały rozkazu i wróciły do swoich zajęć - picia, jedzenia i spółkowania. Żołnierze odjechali do najbliższego fortu z niczym...

  • 7 pkt.
    Reprezentat Królikońskiej Społecznośći
    Ummo Tatamaddad 6 miesięcy temu

    Oczywiście królikońskie państwo nie mogłoby istnieć gdyby nie było w nim osób myślących. Grupa królikonów długo radziła nad tym co zrobić w zaistniałej sytuacji (złośliwi uparcie twierdzili że po prostu słabo sobie radzą z czytaniem boreańskiego).

    Postanowiono wystosować list otwarty by wszystkie kraje świata dowiedziały się o "zbrodniach Nortarczyków". Ostrzegano także że takie działania skończą się masowym holocaustem nieludzi jak to miało miejsce w "cesarstwie logmarczyków". Liwiusza przyrównano do Logmara - zwracajac uwagę na to że nawet ich imiona zaczynaja sie na tą samą literę.

    List kończył się w łagodniejszym tonie: wzruszającym zapewnieniem że "królikońska mniejszość pragnie jedynie pokojowego współżycia, pracy i zabawy". Całość napisana była trochę chaotycznie - ale jak podkreślali sami autorzy świadczy to tylko o ich pokorze, pokojowych zamiarach i szczerych intencjach.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj by móc zagrać.